środa, 10 lipca 2013

Krywań 2494 m n.pm

Hej Krywaniu...tak się zaczyna większość ludowych pieśni i opowieści o tej górującej nad Liptowem narodowej górze naszych południowych sąsiadów Słowaków. O tym szczycie już tyle napisano że ja nic nowego nie wymyślę. Dlatego przejdę od razu do relacji z naszego zmagania się z tym kultowym miejscem w słowackich tatrach. O dziwo mimo krótkiego snu i trochę intensywnej nocy, bardzo sprawnie nam poszło poranne wstawanie. Szybkie i syte śniadanie smakowało wyśmienicie na świeżym powietrzu. Potem kawa, mycie ząbków i zwijamy nasz majdan do auta. Opuszczamy camping w Raczkowej Dolinie i ruszamy w kierunku Trzech Źródełek, skąd startujemy na szlak w kierunku Krywania.

wtorek, 9 lipca 2013

Bystra Ławka

W tegorocznych planach wakacyjnych nie mogło oczywiście zabraknąć wyjazdu w Tatry. No ale wiadomo okres letni w Tatrach to tłumy przypadkowych turystów, a ja chciałem  powędrować w miarę spokojnymi i pustymi szlakami. Wymagania spore, ale nie niemożliwe do realizacji. Wystarczy tylko przekroczyć naszą południową granicę i można do woli przebierać w pustych tatrzańskich szlakach. To teraz pozostało mi tylko skompletować ekipę chętną do realizacji tego pomysłu. Wysłałem w  sieciowy świat kilka wiadomości z propozycją weekendowego wyjazdu w słowackie Tatry i czekałem na odzew. Dość szybko udało się skompletować czteroosobową ekipę na ten dwudniowy wyskok w góry naszych południowych sąsiadów.  Ekipa sprawdzona we wcześniejszych wyjazdach, więc nie było zbyt wielkich problemów z ustaleniem szczegółów naszego wyjazdu. Bazę wypadową założyliśmy na campingu w Raczkowej Dolinie. Wybór tego miejsca okazał się strzałem w dziesiątkę, camping pięknie położony w lesie nad rzeczką u podnóża Tatr Zachodnich i blisko szlaków. My jednak nie mieliśmy w planach zdobywania szczytów Tatr Zachodnich i po rozbiciu namiotu, szybkim śniadaniu i spakowaniu niezbędnego ekwipunku ruszyliśmy autem w kierunku Szczyrbskiego Jeziora .