niedziela, 29 września 2013

Skały " Zamczysko "

Są miejsca w naszych górach bardzo mało znane szerszemu gronu ludzi a posiadające nie mniejsze atrakcje niż najpopularniejsze pasma. A niektóre nawet nie mogą się pochwalić taką atrakcją jakie oferuje Ścieszków Groń 779 m n.p.m, szczyt wznoszący się nad malowniczą miejscowością Łysina w Beskidzie Małym. Tylko tutaj możemy w jednym miejscu zakosztować wspinaczki skałkowej jak na słynnej Jurze i zarazem pobłądzić w labiryntach pomiędzy grzybami piaskowca istebniańskiego niczym w sudeckich Błędnych Skałach. Znajdziemy tutaj również coś dla grotołazów. Jaskinia Lodowa o długości 59 m i głębokości 10 m, w której przez cały rok utrzymuje się lód. Jest to ewenement na skalę całych Karpat, gdyż jaskinia ta leży na wysokości 700 m n.p.m i tylko w Tatrach możemy się spotkać z tego typu jaskiniami. Dotrzeć tam można na wiele sposobów, ja i moi współtowarzysze tej wycieczki wybieramy przebiegający w pobliżu zielony szlak z Kocierza Moszczanickiego.


środa, 25 września 2013

Demianowska Jaskinia Wolności

Przy okazji krótkiego pobytu w Niżnych Tatrach, postanowiłem dla odmiany zamiast zdobywania szczytów zagłębić się do ich wnętrza. Doliny tych gór oferują wiele możliwości wędrowania podziemnymi korytarzami jaskiń, dlatego z realizacją tego pomysłu nie było większego problemu. Najbardziej znaną doliną jest leżąca w pobliżu Liptowskiego Mikulasza dolina Demianowska. To tutaj znajduje się kilka łatwo dostępnych i udostępnionych do zwiedzania jaskiń, z najbardziej znaną Jaskinią Wolności. Po dokonaniu opłat za wejście i za możliwość robienia zdjęć w towarzystwie przewodnika rozpocząłem wędrówkę do wnętrza ziemi.


poniedziałek, 23 września 2013

Norweskie wakacje cz. XII Oslo " Łąka Bogów " - to już jest koniec...

Nadszedł czas pożegnania z Norwegią, wszystko co dobre ma w końcu swój koniec. Ale przede mną jeszcze długa droga powrotna do szwedzkiego portu w Trellerborgu. Po opuszczeniu górskich rejonów kraju wikingów udałem się do ich stolicy. "Łąka Bogów", Christiania potem Kristiania a w końcu Oslo tak zmieniało nazwę przez kilka wieków to położone nad Oslofjordem miasto. Zatrzymujemy się tutaj na noc na jednym z campingów w pobliżu dzielnicy Holmenkollen. Rozkładam swój namiocik, zjadam resztki zapasów i wieczorem ruszam na zwiedzanie okolic. Zaczynam od tego co mam najbliżej, kompleksu narciarskiego Holenkollbaken gdzie w 1952 roku rozgrywane były zimowe igrzyska olimpijskie. Kompleks po modernizacji służy do dzisiaj narciarzom. Na nowoczesnej skoczni i trasach do narciarstwa biegowego rozgrywane są puchary świata i inne zawody, o czym doskonale wiedzą kibice naszej Justyny czy Adasia.


środa, 18 września 2013

Norweskie wakacje cz. XI Besseggen

W latach 1874-1875 Edvard Greig największy z norweskich kompozytorów napisał na zamówienie dramatopisarza Henryka Ibsena muzykę do dzieła Peer Gynt. To dzięki temu dramatowi po raz pierwszy świat szerzej usłyszał o Besseggen, bowiem jeden z jego aktów rozgrywa się na jego grzbiecie. Od tamtego czasu trasa prowadząca skalną granią stała się jedną z najpopularniejszych w całej Norwegi, ale nie tylko z powodu rozsławienia jej przez Ibsena ale również z powodu niesamowitych widoków jakie rozprzestrzeniają się na taflę turkusowego jeziora Gjende i otaczających go gór. Na początek szlaku w Memurubu dostaję się statkiem z przystani Gjendesheim. W czasie rejsu po jeziorze mam okazję przyjrzeć się z dołu mojej przyszłej trasie.

niedziela, 15 września 2013

Norweskie wakacje cz. X Lom

Po udanym ataku na najwyższy szczyt Norwegii został mi duży zapas czasu, zmęczony zbytnio nie byłem postanowiłem to wykorzystać i kilka godzin poświęcić na relaks w miasteczku Lom. Leżące w sercu Jotunheimen górskie miasteczko jest znane przede wszystkim z tego że znajduje się tu jeden z 29 ostatnich kościołów o konstrukcji słupowej w Norwegii. Został on wzniesiony około XI wieku za panowania króla Olava i jest obecnie wpisany na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.


wtorek, 10 września 2013

Norweskie wakacje cz. IX Galdhopiggen

Olbrzymy są nieodłącznymi mieszkańcami mitologicznego świata Skandynawii. Praojcem wszystkich olbrzymów był Ymir, który dał początek Lodowym olbrzymom. Ymir zginął z rąk boga Odyna a z jego ciała powstał świat, z krwi powstały morza a z kości góry. Wtedy to olbrzymy zamieszkały w zewnętrznym świecie zwanym Jotunheim. Tak mówi nordycka mitologia i właśnie w ten zewnętrzny świat zamieszkiwany przez lodowe olbrzymy skierowałem swoje kroki w kolejnym dniu mojej wędrówki po Norwegii. National Park Jotunheimen - to tutaj znajdują się największe góry Norwegii a zarazem całej Skandynawii z ich najwyższym szczytem Galdhopiggen 2469 m n.p.m. Zdobywanie góry zacząłem spod położonej na wysokości 1854 m n.p.m chaty Juvasshytta, gdzie dostałem się autobusem najwyżej położoną drogą  w Norwegii.


czwartek, 5 września 2013

Norweskie wakacje cz. VIII Geirangerfjord

Miało nie być gór...a skończyło się jak zawsze. Tak by można krótko opisać moją wyprawę w krainę  fiordów.  Z surowych gór centralnej części Norwegii przeniosłem się w rejon o łagodniejszym klimacie, ogrzewane przez Golfsztrom zachodnie wybrzeże. Zmiany w krajobrazie widać od razu gołym okiem, wszędzie zielono, bujna roślinność no i co za tym idzie większe zaludnienie. Wzdłuż drogi mijam kolejne farmy w których oprócz hodowli kóz i owiec, dominującą uprawą są o dziwo truskawki. Nie zatrzymujemy się jednak na degustację tych owoców, goni nas czas. Musimy zdążyć na kursowy stateczek, który ma nas zabrać w rejs po najsławniejszym fiordzie norweskim. Wpisany na listę światowego dziedzictwa przyrody UNESCO Geirangerfjord , jest wschodnią odnogą wielkiego Sunnylvsfjordu i liczy 16 km długości a jego wody osiągają głębokość 360 metrów. Umożliwia to kursowanie po nim nawet największym  oceanicznym statkom pasażerskim.

wtorek, 3 września 2013

Norweskie wakacje cz.VII Wodospad

Białe noce to jedna z większych atrakcji Norwegii. W czasie przesilenia letniego słońce chowa się tylko nieco po za horyzont i zmierzch przechodzi bardzo szybko w świt. Dzięki temu zjawisku dzień się bardzo wydłuża co stwarza idealne warunki do aktywnego wypoczynku w przyrodzie. Białe noce znalazły też swoje miejsce w kulturze za sprawą napisanego w 1848 roku przez Fiodora Dostojewskiego opowiadaniu o tym samym tytule. Ja jednak nie przyjechałem do Norwegii czytać książek, tylko obcować z przyrodą. Swoje M1 rozłożyłem na urokliwym campingu u brzegu jednego z jezior w Parku Narodowym Reinheimen, zjadłem szybką kolacyjkę i ruszyłem w las ku przygodzie.


niedziela, 1 września 2013

Norweskie wakacje cz.VI Trollveggen

Trolle to takie małe złośliwe norweskie duszki zamieszkujące podziemia i jaskinie skalistych gór norweskich. Lubią prowadzić życie w ciemnościach i unikają promieni słonecznych mogących ich zamienić w kamień. Według skandynawskiej mitologii byli świetnymi rzemieślnikami, a szczególnie kowalami. To oni wykuli włócznię dla Odyna i młot dla Thora. Z nadzieją ich spotkania zagłębiłem się w pasmo górskie Romsdalsfjella, gdzie jak wskazują nazwy szczytów, dróg, przełęczy zaczynających się na troll... powinno być ich najwięcej. Zacząłem u podnóża najwyższej pionowej ściany Europy Trollveggen wyrastającej z dna doliny do wysokości prawie 1800 metrów.