Białe noce to jedna z większych atrakcji Norwegii. W czasie przesilenia letniego słońce chowa się tylko nieco po za horyzont i zmierzch przechodzi bardzo szybko w świt. Dzięki temu zjawisku dzień się bardzo wydłuża co stwarza idealne warunki do aktywnego wypoczynku w przyrodzie. Białe noce znalazły też swoje miejsce w kulturze za sprawą napisanego w 1848 roku przez Fiodora Dostojewskiego opowiadaniu o tym samym tytule. Ja jednak nie przyjechałem do Norwegii czytać książek, tylko obcować z przyrodą. Swoje M1 rozłożyłem na urokliwym campingu u brzegu jednego z jezior w Parku Narodowym Reinheimen, zjadłem szybką kolacyjkę i ruszyłem w las ku przygodzie.