Yardo Hibernal

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiord. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiord. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 września 2013

Norweskie wakacje cz. VIII Geirangerfjord

Miało nie być gór...a skończyło się jak zawsze. Tak by można krótko opisać moją wyprawę w krainę  fiordów.  Z surowych gór centralnej części Norwegii przeniosłem się w rejon o łagodniejszym klimacie, ogrzewane przez Golfsztrom zachodnie wybrzeże. Zmiany w krajobrazie widać od razu gołym okiem, wszędzie zielono, bujna roślinność no i co za tym idzie większe zaludnienie. Wzdłuż drogi mijam kolejne farmy w których oprócz hodowli kóz i owiec, dominującą uprawą są o dziwo truskawki. Nie zatrzymujemy się jednak na degustację tych owoców, goni nas czas. Musimy zdążyć na kursowy stateczek, który ma nas zabrać w rejs po najsławniejszym fiordzie norweskim. Wpisany na listę światowego dziedzictwa przyrody UNESCO Geirangerfjord , jest wschodnią odnogą wielkiego Sunnylvsfjordu i liczy 16 km długości a jego wody osiągają głębokość 360 metrów. Umożliwia to kursowanie po nim nawet największym  oceanicznym statkom pasażerskim.

sobota, 17 sierpnia 2013

Norweskie wakacje cz I

W tym roku padło całkiem przez przypadek na Norwegię. Inne większe plany się posypały z różnych powodów, a gdzieś trzeba było pojechać i trochę pochodzić dla odmiany po innych górkach. Już wiem że był to bardzo dobry wybór i że warto było pod każdym względem. Podróż do Norwegii nie należy jednak niestety do lekkich, jest to jednak spory kawałek drogi do przebycia. Można oczywiście samolotem a potem na miejscu komunikacją publiczną, wtedy jest szybko i wygodnie, ale drogo. Ja wybrałem wariant skorzystania z usług agencji organizującej aktywny wypoczynek, odpadła mi z głowy cała logistyka przedsięwzięcia. Ominę cała podróż autokarem przez Czechy i Niemcy bo nic specjalnego się nie działo. Na półwysep skandynawski dostałem się promem z niemieckiego portu w Rostoku. Nocna 8 godzinna podróż do szwedzkiego Trallerborgu minęła szybko, spakowałem się w śpiwór i całą trasę przespałem na pokładzie.

Rostok